Nadanie przedsiębiorcom  praw konsumentów – o co chodzi?

Nadanie przedsiębiorcom praw konsumentów – o co chodzi?

W czerwcu regulaminy sklepów czeka mała rewolucja – niczym w filmie prócz konsumenta i przedsiębiorcy pojawi się w nich „ten trzeci”. Zresztą w samym swoim wpisie do rejestru przedsiębiorców też przyda się wielu z nich pogrzebać. Nie zostawiaj tego jak RODO na ostatnią chwilę, bo nie ogarniesz tematu w chwilę.

(ale jeśli czytasz mnie pod koniec maja, to Cię pozdrawiam i dobrze, że w ogóle chcesz się tym zająć)

Dobra, to o co chodzi?

Zmiana w zasadzie jest „tylko” jedna. Skończy się proste myślenie „Bierze na fakturę – przedsiębiorca bez praw konsumenta. A jak nie ma NIPu – konsument i ma te wszystkie prawa.”. Bo pojawia się środkowa możliwość:

Przedsiębiorca prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą, który nie kupił w ramach działalności zawodowej.

W skrócie PPJDGKNKWRDZ, może być trudno zapamiętać. 😉 Ponieważ taki przedsiębiorca dostaje niektóre prawa konsumenta, proponuję Przedsiębiorca O Cechach Konsumenta – POCK. I tak będę pisał dalej. To taka osoba, co chociaż kupuje „na firmę”, nadal się na temacie nie zna – przykładowo jak robisz remont jako kosmetyczka czy dentysta i chcesz wrzucić w koszty parkiet i kafelki, to trudno cię uznać za speca od nich i dostajesz ochronę.

Jakie prawa konsumenta dostaje POCK?

1. Może odstąpić od umowy zawartej na odległość bez podania przyczyny w ciągu 14 dni od otrzymania rzeczy (jak mu o tym nie napiszemy – ma aż 12 miesięcy na odstąpienie!);

2. Nieskuteczność wobec niego pojawiających się w umowie czy regulaminie tak zwanych klauzul niedozwolonych;

3. Odpowiadanie przez sprzedawcę wobec POCK na zasadach rekojmi za jakość tego, co sprzedano.

DLA SPRZEDAJĄCEGO FIRMOM PRZEZ INTERNET

Czyli w swoim Regulaminie musisz co najmniej – odpowiednio do powyższej wyliczanki:

1. Umieścić info o prawie do odstąpienia;

2. Zweryfikować czy w nowej sytuacji zapisy wobec przedsiębiorców nie podpadną pod klauzule niedozwolone i je właściwie pozmieniać;

3. Opisać procedurę realizacji przysługującego POCK prawa rękojmi.

A to pewnie nie wszystko, nie ma tak dobrze 😉 Wygląda na to, że Twoim zadaniem będzie ocenianie czy Twoja relacja z tym przedsiębiorcą ma charakter zawodowy – i będziesz to robić na podstawie zadeklarowanych w ewidencji rodzajów działalności. O tym zresztą opowiem dalej, w części dla kupujących.

Trzeba przejrzeć dokumenty typu Ogólne Warunki Umowy, Regulamin czy Regulamin Promocji, umowy zawierane z firmami i zwrócić uwagę na bardzo możliwą dziurę. Może się okazać, że postanowienia tych dokumentów dobrze chroniące interesy sprzedawcy w relacjach z przedsiębiorcą nie będą uwzględniać POCK. Nie chcesz łatać tej dziury na wariata w momencie konfliktu, zaufaj mi. Były już takie akcje, jak były zmiany w Allegro.

Warto wprowadzić w dokumenty po prostu trzecią sytuację, czyli właśnie POCK. I dla wygody rozważyć ramach formularza zamówień dodanie checkboxa z oświadczeniem o tym, że zamówienie nie jest związane z działalnością zawodową podmiotu. To nam potem ułatwi rozstrzyganie na podstawie ewidencji działalności.

DLA KUPUJĄCEGO PRZEZ INTERNET „NA FIRMĘ”

No właśnie, co to za szalona historia z tą ewidencją i z tymi klasami działania? Chodzi o dostępną przez internet CEIDG, gdzie są wszystkie firmy jednoosobowe. I tam zadeklarowałeś PKD – Polską Klasyfikację Działalności – czyli w uproszczeniu, jakimi branżami będziesz się zajmować.

Usuń stamtąd bzdury!

Jeśli teraz prowadzisz agencję reklamową, a „na wszelki” wpisałeś w PKD robienie wydruków – stracisz omówione wcześniej prawa, jeśli Twój podwykonawca-drukarz Cię zawiedzie.

Jeśli jesteś kosmetyczką, ale z powodu męża hydraulika „na zapas” wpisałaś w PKD usługi remontowe – stracisz te prawa zamawiając te nieszczęsne kafelki przez internet.

Jeśli od lat 90 jesteś mechanikiem samochodowym, ale zakładając wtedy warsztat dałeś sobie furtkę i w PKD wpisałeś też transport – teraz możesz tego pożałować.

Wiesz już, co mam na myśli, prawda? Usuń to, co może Ci zaszkodzić.

PODSUMOWANIE

O ile wywalenie bzdur z PKD wymaga po prostu rachunku sumienia i prostego zgłoszenia do urzędu, to bycie po stronie sprzedającego to więcej zachodu. Nie warto zostawiać tego jak RODO na ostatnią chwilę – tym bardziej, że przy okazji takich zrobionych dobrze i z wyprzedzeniem porządków można znaleźć jeszcze inne prawne trupy w szafie. Może na przykład zapomniałeś o tym?

Zanalizuj klauzule niedozwolone i opisz prawo do odstąpienia i procedurę rękojmi, a najlepiej cały rozdział o sytuacjach dotyczących nowej grupy – POCK. Pomyśl o checkboxie albo w ogóle jakiejś metodzie i procedurze weryfikowania tego, czy oczekujący „swoich” praw przedsiębiorca tym POCK jest. Zajrzyj przy okazji, czy przy jednej pracy nie warto posprzątać w innych prawnych miejscach.

A jeśli masz jakieś pytania albo chcesz, bym zrobił to za Ciebie – namiary znajdziesz tutaj 🙂