Wierzę, że o prawie można mówić jasno, a mecenas nie musi być nudny. Oprócz tych prawnych tematów, uczę też poprzez pisanie i wystąpienia. Przydam się także jako influencer i człowiek od promocji i technologii w organach radców prawnych. Każdą z tych płaszczyzn współpracy poznasz w odpowiedniej zakładce.

Jako entuzjasta wspierania nowoczesnych rozwiązań – sam także je stosuję.

Bliski jest mi legaltech, czyli wspieranie prawa przez technologię. Korzystam, a nieraz mam udział w tworzeniu następujących narzędzi:

Autenti – dzięki niemu nie płacisz za czas, gdy coś drukuję, podpisuję i skanuję

Attachi – dzięki niemu nie płacisz za czas, gdy kompletuję i przyporządkowuję załączniki do Twojego pisma

Lex Kompas Orzeczniczy – dzięki niemu nie płacisz za czas, gdy upewniam się, że więcej sędziów ma takie samo zdanie

InteliLex – dzięki niemu nie płacisz za czas, gdy próbuję od nowa napisać idealnie sformułowane postanowienie umowy, choć zrobiłem to już 3 lata temu

LiveComply – dzięki niemu nie płacisz za czas, gdy słucham opowieści o Twojej firmie i zawartości Waszych komputerów

Pirxon – dzięki niemu nie płacisz za czas, gdy w prostych czynnościach może zastąpić mnie robot

Nota – dzięki niemu nie płacisz za czas, gdy wypełniam koperty i stoję w kolejce na poczcie

Office365 – dzięki niemu nie płacisz za czas, gdy wypełniam koperty i stoję w kolejce na poczcie

Jestem mentorem na prawniczych hackatonach, stale współpracuję z Wolters Kluwer i testuję nowoczesne narzędzia przed innymi prawnikami.

Moje wystąpienia wielokrotnie przydały się między innymi Strefie Startup w Gdyni, Inkubatorowi Starter czy uczestnikom technologicznej konferencji Infoshare. Jestem członkiem Komisji ds. Legaltech w Okręgowej Izbie Radców Prawnych – dbamy tam o propagowanie technologii w zawodzie. Dodatkowo dzięki wykorzystaniu technologii bardziej dbam o planetę, o czym więcej w tej zakładce.

Zielona kancelaria

Bardzo zależało mi, żeby na tej stronie była taka zakładka. Skoro tu jesteś – cieszę się, że i Tobie temat nie jest obojętny. Opowiem Ci, jak działając staram się jak najmniej ingerować w naszą planetę.

Biuro

Pewnie wyobrażasz sobie tę ścianę prawniczych segregatorów – nie, ja mam jeden. Nie nadużywam papieru i tuszu – pomagają mi w tym technologie. Nie jeżdżę do biura samochodem – zresztą w ogóle kupiłem go niedawno i używam raz w tygodniu. Zdecydowanie większą szansę masz na spotkanie mnie na chodniku z płócienną torbą.

Jedzenie

No właśnie, a w niej – mniejsza torebeczka na owoce czy słoik, bez folii czy plastiku. Wielorazowa butelka z filtrem, by nie kupować butelkowanej wody. Nie jem też mięsa. Wolę własne sadzonki czy owoce prosto z targu – albo jedzenie ochronione przed wyrzuceniem przez ratujmywarzywa albo ten z brzydkimi z wyglądu czy Too Good To Go, z których regularnie korzystam. Bardzo dbam o to, by zawartość talerza pokonała do mnie jak najkrótszą trasę – tak jak ta z pobliskiej palarni kawy.

Zakupy

Podobnie zresztą jak zawartość mojej szafy. Omijam sieciówki, wręcz znam osobiście ludzi odpowiedzialnych za moje ubrania – to Łukasz, Michał, Tomek czy Janusz. Nie mam też zbędnych ciuchów, a przedmioty naprawiam u lokalnych rzemieślników. Więcej o tym, jak dbać o planetę możesz dowiedzieć się u mojej zaangażowanej w temat żony na eventyiprezenty.pl.

.

Odezwij się

Jestem do Twojej dyspozycji.

Skontaktuj się