Nadanie przedsiębiorcom praw konsumentów 3 – co wywalić ze swojego regulaminu?

Nadanie przedsiębiorcom praw konsumentów 3 – co wywalić ze swojego regulaminu?

I mamy to! Starałem się zapobiec, trąbiłem od marca — ale pytania o temat pojawiają się w ostatniej chwili. Spokojnie, w tym wpisie wersja „wdrożone nowe prawa przedsiębiorców na ostatnią chwilę”.

O co chodzi? Od stycznia w sprzedaży przez Internet pojawi się nie tylko konsument i przedsiębiorca, ale też ten trzeci. Przedsiębiorca o cechach konsumenta (dla mnie w skrócie POCK) otrzymuje określone prawa. Więcej o tym kim on jest, jak to jest weryfikowane, jakie to prawa znajdziesz w tych dwóch wpisach:

Wspomnianym już marcowym

Jeśli wolisz słuchać – wywiadzie ze mną z lipca na ten temat.

Przypomnę, że w uproszczeniu — jeśli firma nie kupuje „na fakturę” to przykładowo może odstąpić w 2 tygodnie od umowy i dotyczy jej zakaz umieszczania w regulaminie sklepu określonych obowiązujących ją postanowień. I od tego miejsca pomówimy sobie, co w regulaminach trzeba zmienić lub usunąć — na przykładach.

CO JEST DO ZMIANY?

Wszystko, co jest poniżej, to prawdziwe fragmenty regulaminów, które wskutek dopasowania do styczniowych zmian były przeze mnie zmienione. Pokażę Ci je i wytłumaczę, dlaczego something is no yes — coś jest nie tak. Lecimy!

Zmiany w e-commerce – przykład 1

Zacznijmy od rozgrzewki, czyli prosty przykład:

Prawo odstąpienia dotyczy jedynie Klientów będących Konsumentami w rozumieniu Kodeksu Cywilnego.

Dlaczego tak nie może zostać? Bo przecież od stycznia prawo odstąpienia będzie się należeć też niektórym przedsiębiorcom — właśnie tym z cechami konsumenta, czyli POCK. Jeśli zabraknie informacji o tym, że POCK może się w 2 tygodnie rozmyślić — ma na to rok.

A tego pewnie nie chcesz. Nie zostawiaj takiej wersji.

Zmiany w e-commerce – przykład 2

To teraz pomyślmy nad siłowym narzuceniem określonego rozwiązania. Przykładowo kto kogo będzie odwiedzał z powodu sądzenia się. Czy na przykład ktoś nie będzie musiał jechać z Gdyni do Zakopanego, bo nie czytając zgodził się na taki fragment:

W przypadku sporu przedsiębiorcy ze Sprzedającym, sądem właściwym do jego rozstrzygnięcia będzie sąd właściwy dla siedziby Sprzedającego.

Dotąd nie było wątpliwości — przedsiębiorca rzekomo mógł negocjować treść regulaminu i się na to nie zgodzić. Raczej tego nie robił, bo i tak nie czytał, co akceptuje 😉

Natomiast było też jasne, że w przypadku konsumenta — tego biedaka działającego niezawodowo — taki zapis nie może go dotyczyć. Został uznany za tak zwaną klauzulę abuzywną (czyli po ludzku niedozwoloną) – ponieważ konsument ma słabszą pozycję negocjacyjną, nie mógł nawet próbować go zmieniać. Nawet jak ją „podpisze”, to go ona nie obowiązuje.

„Problem” w tym, że od stycznia klauzule niedozwolone nie będą obowiązywać też POCK. Znaczy to nie problem i według mnie to uczciwsze, ale taki fragment regulaminu jak powyższy nie może pozostać w niezmienionej wersji. Przecież teraz części (może nawet większości) przedsiębiorców nie będzie dotyczyć — tych będących POCK. A jeszcze można za niego dostać po kieszeni.

Zmiany w e-commerce – przykład 3

Sprawdźmy, co tam mam w worku dalej.

Zgodnie z art. 558 § 1 Kodeksu Cywilnego odpowiedzialność Usługodawcy z tytułu rękojmi wobec Klienta niebędącego konsumentem zostaje wyłączona.

Co tu nie gra? Ten „Klient niebędący konsumentem”. Bo POCK nie jest konsumentem, no nie? Wyłączenie rękojmi względem POCK to nie za dobry pomysł — to jedno z praw, które mu przysługuje mimo bycia przedsiębiorcą. Dlatego w marcu sugerowałem opisanie procedury realizacji rękojmi.

(edit 17.12.2020: Jak słusznie zwrócono mi uwagę, wyłączenie rękojmi wobec POCK nie będzie niemożliwe — dziękuję Monice Bark i Monice Wycykał za podniesienie tematu 🙂 )

Zmiany w e-commerce – przykład 4

Tutaj pozornie wszystko gra, ale może czegoś zabraknąć. Przyjrzyj się:

Konsument ma prawo odstąpić od niniejszej umowy w terminie 14 dni bez podania jakiejkolwiek przyczyny.

Żeby było jasne — w samym tym fragmencie nie muszą nastąpić zmiany, a tym bardziej nie trzeba go usuwać. No ALE. Jeśli to będzie jedyny moment poruszający temat odstąpienia — to za mało. Bo przecież POCK również może odstąpić.

Zatem — masz dwie możliwości. Albo rozbudować ten fragment o uwzględnienie POCK. Albo uwzględnienie go gdzieś indziej w regulaminie, w osobnym fragmencie — tylko bądź na milion procent pewien, że to zrobiłeś.

Bo sam cytowany zapis — to od stycznia będzie za mało.

Zmiany w e-commerce – przykład 5

A czasem robi się tak, że powstaje osobny paragraf, punkt — poświęcony tylko przedsiębiorcom. Krótko mówiąc — zbierający w kupę wszystkie te niekorzystne dla konsumentów postanowienia, które przedsiębiorcom dotąd można by trochę „wcisnąć”. Na przykład:

POSTANOWIENIA DOTYCZĄCE PRZEDSIĘBIORCÓW
Niniejszy punkt Regulaminu oraz postanowienia w nim zawarte dotyczą wyłącznie Klientów niebędących konsumentami.

To w końcu kogo dotyczą te postanowienia? Jeszcze przez parę dni to jasne — jak nie konsumentów, to przedsiębiorców. Zaraz się zmieni — POCK wjeżdża na białym koniu.

A Ty będziesz musiał się tłumaczyć, co poeta miał na myśli. I oczywiście, jak to zawsze bywa — „ci drudzy” będą twierdzić odwrotnie, interpretując niejednoznaczny fragment na swoją korzyść.

Utnij te wątpliwości. Ten paragraf regulaminu wymaga sprecyzowania.

Podsumujmy

Na dobry początek — przyjrzyj się, czy w Twoim regulaminie takie fragmenty. Lub podobne. To oczywiście nie zwalnia Cię z innej roboty — np. zastanowienia się nad PKD czy metodą weryfikacji „rodzaju” przedsiębiorcy — ale na dobry początek uspokoi ryzyko tego, że Twój Regulamin jest skrajnie niedopasowany i szkodliwy.

Aha — no i pamiętaj poinformować naszego nowego ulubieńca (czyli POCK) o przysługującym mu prawie odstąpienia. I pamiętaj, że mogę pomóc, klikaj po namiary na mnie:

O, TUTAJ MOŻESZ DO MNIE NAPISAĆ 🙂

Dzięki za lekturę — mam nadzieję, że teraz Twój regulamin będzie lepszy. Ale zapoznaj się z tematem dokładniej, tutaj poprzednie dwie części o nadaniu praw konsumentów:

Część pierwsza, tutaj wszystko wyjaśnione po ludzku od podstaw co i jak 🙂
I druga, gadana — Michał Kosel zadaje mi trudne pytania i magluje aż miło. Zobacz, czy się wybroniłem 😉

Ostatnie wpisy: