Tu prawie każdy jest przyjezdny. Przybyliśmy najwcześniej wiek temu – ekipa pionierów stworzyła w kilka lat największy port na Bałtyku z ponad stutusięcznym miastem. Albo dołączyliśmy nieco później – skuszeni przedsiębiorczością, szacunkiem dla skutecznej pracy czy po prostu oknem na niewidoczny za morzem cały świat.

Cenię tę otwartość, zaradność i lokalną dumę. Wywodzę się z nich i trochę zawdzięczam dołączeniu do świata w tak fajnym miejscu. Dziś Gdynia staje się stulatką i cieszy mnie to jak urodziny bliskiej osoby. Wszystkiego najlepszego dla mojego ulubionego miejsca!