„Dostałem wezwanie do zapłaty za prawa autorskie” – o co chodzi?

„Dostałem wezwanie do zapłaty za prawa autorskie” – o co chodzi?

Wiedza o prawach autorskich nadal nie jest duża. Sporo osób nieświadomie je narusza. A wcale niemało robi to nawet świadomie. A potem dostają groźne pismo. Czego może domagać się autor?

Autor w przypadku naruszenia jego praw może domagać się następujących wskazanych w art. 79 Ustawy Prawo Autorskie działań:

  • zaniechania naruszenia,
  • usunięcia jego skutków,
  • naprawienia wyrządzonej szkody,
  • wydania uzyskanych korzyści.

Ten przepis nie wskazuje żądania zaniechania naruszenia jako „pierwotnego”. A więc autor nie ma obowiązku uprzedzenia osoby naruszającej jego prawa o przyszłym żądaniu zapłaty.

Ustawa nie wyklucza także jednoczesnego żądania wszystkich wskazanych w art. 79 działań, co też najczęściej w praktyce ma miejsce. Żądania zaniechania naruszenia oraz usunięcia skutków nie wymagają chyba doprecyzowywania, więc skupię się na pozostałych.

W kwestii naprawienia szkody ustawa daje autorowi do wyboru dwie alternatywne metody – naprawę na zasadach ogólnych (czyli wynikających z Kodeksu Cywilnego) lub specyficzną tylko dla niej konstrukcję obowiązku zapłaty dwukrotności

stosownego wynagrodzenia, które w chwili jego dochodzenia byłoby należne tytułem udzielenia przez uprawnionego zgody na korzystanie z utworu”

Stosowne wynagrodzenie nie stanowi pełnej wartości utworu, a często poprzez taką właśnie wartość i jej przemnożenie wzywający osiągają zastraszające wzywanych kwoty. Po prostu groźniej wygląda przemnożenie przez koszulkę wartą 100 zł, niż zawartą w niej „kwotę za grafikę” – na przykład 20 zł.

Naprawienie szkody na zasadach ogólnych, będące alternatywą dla powyższych wyliczeń, omówione zostało w art. 363 Kodeksu Cywilnego. Zgodnie z jego treścią naprawienie polegać może na przywróceniu stanu poprzedniego lub zapłacie odszkodowania. Jednakże ze względu na fakt, że zgodnie z zasadami ogólnymi wysokością odszkodowania nie można manipulować w przytoczony powyżej sposób, jest to forma zdecydowanie rzadziej stosowana w wezwaniach.

Wiesz już zatem trzy najważniejsze rzeczy:

  1. Że autor nie musiał Cię uprzedzać i mógł od razu poprosić prawnika o wysłanie Ci wezwania
  2. Jakie ma prawa wynikające z przepisów
  3. Że kwotami w wezwaniu da się trochę manipulować

Dlatego najlepiej do wezwania jakoś się odnieść. Dać prawnikowi do sprawdzenia, czy wymagania nie są przesadzone. Ale na pewno nie udawać, że się go nie dostało.