Ostatnie posty

Photo by Marcela Laskoski
Nie tylko

Milicja ściga didżejów

Chwilę się zastanawiałem, czy ten znaleziony krótki filmik wrzucać do kategorii „prawo”. W końcu przez prześmiewczą nawiązującą do PRL formę porusza on prawdziwy prawny problem – prawa autorskie do utworów puszczanych na imprezach.

Photo by Kats Weil
Prawo

Jest rozstrzygnięcie – co jest ulicą i gdzie można pić alkohol?

Tak jak wspominałem w dawniejszym wpisie, dzisiaj Sąd Najwyższy zdecydował w interesującej wiele osób kwestii. W dużym uproszczeniu chodziło o to, czy co do zakazu pica alkoholu stosujemy definicję ulicy obejmującą Bulwar Flotylli Wiślanej, czy pochodzącą z innego aktu prawnego – która go nie obejmuje. Szerzej patrząc – czy skoro ustawa zabrania picia na ulicach, parkach i placach… czy bulwar mieści się w tej puli? 

yt
Prawo

Moje wystąpienie z Young Business Festival

Zapraszam do obejrzenia mojego wystąpienia podczas YBF. Ze szczególną serdecznością do oglądnięcia zgodnie z obietnicą zachęcam uczestników szkolenia z wczoraj 🙂 Treścią jest wzięta na wesoło wzajemna relacja prawa i social media. Przede wszystkim kwestie prawa autorskiego i reklamy, bo odbiorcami byli głównie marketerzy i PRowcy. Zahaczyłem też o organizowanie konkursów na Facebooku i kwestię danych osobowych. Wkrótce kolejny film z Young Business Festival – ale tym razem nieco starszy.  

Photo by Jake Bradley
Prawo

Zaraz Sąd określi, na jakich ulicach można pić alkohol

Pewnie kojarzysz ten krążący ostatnio po internecie obrazek – „jeśli chcę się napić piwa na chodniku, to jest państwowy, ale jeśli trzeba go odśnieżyć, to nagle mój”. Już wkrótce może stracić na aktualności. 19 stycznia Sąd Najwyższy – jakkolwiek dziwnie by to nie brzmiało – rozstrzygnie co jest ulicą. Historia jest nieco bardziej skomplikowana, ale taki właśnie będzie jej finał. Zaczęło się od tego, że założyciel inicjatywy „Legalnie nad Wisłą” Marek Tatała celowo dał się spisać na spożywaniu alkoholu przy warszawskim Bulwarze Flotylli Wiślanej. I […]

Photo by Noah Rosenfield
Nie tylko

Czy Twitter to gra?

A gdyby spojrzeć na Twittera jak na rywalizację? Co jest punktami, jakie są strategie ich zdobywania? Czy udział w grze przekłada się „statystyki postaci” również poza nią? Czy mamy tu do czynienia z grywalizacją? A jeśli powiem Ci, że ktoś już takie badanie zrobił? A ja miałem w nie swój wkład? Zapraszam do zapoznania się z pracą naukową „Twitter jako gra online” autorstwa dr Iwony Leonowicz-Bukała i dr Anny Martens. Wraz z ekipą Brand24 od Michała Sadowskiego i ze mną jakiś czas temu wyręczyły nas […]

Photo by Seth Doyle
Nie tylko

Facebook wprowadza reklamy do filmów – 5 pytań

Portal przymierza się do wprowadzenia reklam do swoich filmów. Będzie to wyglądać trochę podobnie jak na Youtube, ale w szczegółach nie do końca. Na razie wiadomo nam tylko o takich planach po stronie Facebooka oraz deklaracji dzielenia się zyskami z reklam z twórcami filmu. Czyli mamy więcej pytań, niż odpowiedzi.  Spróbuję zacząć od takich:

wynalazek
Prawo

Jak to jest z tymi wynalazkami?

Jeśli udało się wynalazcy uzyskać patent, automatycznie w związku z tym przysługują mu określone prawa w relacji jego przedmiotu z otoczeniem. Przede wszystkim może on decydować o tym, kto w okresie obowiązywania ochrony będzie mógł wynalazku używać. Poprzez różnego rodzaju umowy może wyrazić zgodę na stosowanie przez inne podmioty, oczywiście najczęściej za wynagrodzeniem. Prawa do wynalazku można również całkowicie odsprzedać innej osobie. Wówczas staje się ona zupełnie nowym właścicielem i to jej przysługuje możliwość decydowania o losie wynalazku i ewentualnych metodach jego monetyzacji.

makr_farmruck_grey_bk_1
Nie tylko

Zapraszam na moje szkolenie :)

Jeśli ktoś chciałby posłuchać o wzajemnych relacjach prawa i social mediów, to śmiało. Opowiem trochę o polskim prawie autorskim, reklamy i tak dalej. A jednocześnie zahaczę o regulamin fejsa czy organizowanie konkursów. Zamierzam to okrasić przykładami zapadającymi w pamięć – a więc Seksmisja, biust Baśki… Nie zabraknie przywołanego już tu na blogu artykułu odnośnie wyroku w sprawie Playboya.

1z10
Nie tylko

Dlaczego nadal „Jeden z dziesięciu” żyje w telewizji?

Po zakończeniu wakacji pewne są tylko dwie rzeczy – że z letnich romansów nie zostanie nic prócz piasku w majtkach oraz ponowne pojawienie się w telewizji programu „Jeden z dziesięciu”. Z dystansem większym od obwodu Grycanek prowadzący przez pięć dni w tygodniu będzie umożliwiał nam zmierzenie się z wiedzą uczestników i porównanie jej z własną. Od tylu lat… a właściwie dlaczego? Jak mówi Wikipedia wzorowany na brytyjskim formacie teleturniej jest obecny na antenie już od 1994 roku. Chyba nie ma w wódczanym kraju osoby, która […]