Na czym polega projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu ograniczenia zatorów płatniczych

Na czym polega projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu ograniczenia zatorów płatniczych

Zatory płatnicze – kto tego nie zna? Niejedna firma bardzo fajnie wygląda na papierze, bo rubryczka „na plus” się zgadza – co z tego, skoro nie otrzymuje tej kasy od wielu miesięcy? Płynność finansowa żadna, a jeszcze nie raz firma jest zmuszona nie płacić kolejnym i robi się nieciekawe domino. Rządzący mają na to pomysł – sprawdźmy jaki.

Na razie piszę o pomyśle, bo nic nie jest pouchwalane itp. – prace nad nim można śledzić na stronach sejmowych. Aha – tak wrzucam posty dzień po dniu, to tylko przypomnę, że wczoraj pisałem o regulacjach prawnych dotyczących kręcenia się po Instagramie. Po co ma umknąć 🙂

No to jakie zmiany proponuje potencjalna ustawa?

Przede wszystkim – w zakresie terminów zapłaty w transakcjach handlowych. Pojawi się zdefiniowanie i domniemanie dużego przedsiębiorcy, który będzie musiał drugiej stronie transkacji mówić o takim swoim statusie. Dlaczego? Bo będzie też miał 60-dniowy termin zapłaty w relacjach z mniejszymi!

I nie tylko. Bo oni będą mogli odstąpić od umowy lub ją wypowiedzieć w przypadku terminu zapłaty przekraczającego 120 dni. I wprowadzona zostanie zasada oceny postanowień umownych jako rażąco nieuczciwych wobec wierzyciela.

Inne ustawy

Z tego wynika oczywiście ingerencja w inne terytoria – na przykład zamówienia publiczne. Tam dla Zamawiającego pojawiłaby się odpowiedzialność, jeśli zawiera umowę z naruszeniem tych zasad powyżej. Albo – tak jak teraz jest w art. 89 ustawy o VAT – także w podatkach dochodowych pojawiłaby się „ulga na złe długi”. To znaczy, że jak Ci nie płacą przez dłuższy czas za fakturę, a Ty od niej zapłaciłeś podatek, to możesz potem na swoją korzyść dokonać korekty późniejszego podatku.

Procesowo

Mamy ustawę o nieuczciwej konkurencji z listą, co nią jest. No i do niej dodane będzie narzucanie nadmiernie długich terminów zapłaty. To mi się podoba, prosto i jasno!

A co do przebiegu ewentualnego na przykład sądzenia się – mogą być zmiany w postępowaniu nakazowym. Czyli takim, gdzie jedna ze stron uznaje, że ma tak mocne dowody, że można próbować rozstrzygnąć sprawę w sprawniejszym trybie. Dopuszczalne byłoby dochodzenie niektórych transakcji handlowych poprzez uprawdopodobnienie spełnienia świadczenia wzajemnego (na podstawie dołączonej umowy, dowodu doręczenia faktury lub rachunku) i wprowadzenie wydania w ich zakresie nakazu zapłaty w terminie 14 dniowym od dnia wniesienia pozwu.

Tyle ze zmian.

Na koniec można napisać tyle, że mi się wstępnie podobają. Sam fakt, że zajęto się tymi opóźnieniami jest super – teraz oby tylko wykonanie nie wywróciło samego pomysłu na lewą stronę 😉 Zobaczymy, bo różnie z tym w Polsce bywa. Będę śledził temat i jak coś będzie wartego poruszenia – dam znać.

Dzięki, że mnie odwiedziłeś 🙂

Jak podejrzeć najwięcej o kontrahentach

Zapomniany obowiązek do spełnienia w regulaminie sklepu internetowego

Poznaj mnie

KONTAKT

prawo2