Gry komputerowe w starciu z prawem część 2 – plagiaty

Gry komputerowe w starciu z prawem część 2 – plagiaty

Ponieważ poprzednia część gościnnych analiz o grach się spodobała – wpuszczam ponownie na bloga Aleksandra Jarymowicza. Zobaczcie, co tym razem dla nas przygotował – bo to mega ciekawe!

Co łączy ze sobą znany film Tima Burtona, Diablo II, The Elder Scrolls IV: Oblivion oraz tolkienowskie Śródziemie? Czy chodzi tu o niesamowitą rozrywkę dla odbiorcy? Doskonałą pracę kamery? Zaskakująca fabułę? Bynajmniej. Tak naprawdę łączy je jedno słowo – plagiat! Zapewne wydaje Wam się, że to niemożliwe. Branża elektroniczna udowodniła, że niemożliwe nie istnieje. Zapraszam Was na wyprawę śladami jednego z największych skandali w historii rozrywki elektronicznej. Poznajcie niemal 15 letniego potwora, który do dziś w branży gier stanowi wręcz definicję plagiatu. Panie i Panowie – oto Limbo of the Lost! Ale najpierw…

niczym dobry przewodnik…

… pragnę wytłumaczyć, czym jest plagiat. Otóż najprostsza definicja mówi, że:

polega on na bezprawnym przypisaniu sobie autorstwa całości lub części cudzego utworu bądź celowym wprowadzeniu w błąd co do autorstwa utworu.”

Należy wyróżnić plagiat jawny (polega na bezpośrednim przywłaszczeniu sobie autorstwa nad całością lub częścią utworu) oraz ukryty (przypisanie sobie autorstwa, poprzez włączenie w całości lub w części innych utworów do własnego dzieła). Podział ten jest zgodny z doktryną i orzecznictwem, co pokazuje np.: wyrok Sądu Najwyższego z 20 maja 1983 r. (sygn. akt I CR 92/83). Polski prawodawca przewidział odpowiedzialność karną w art. 115 Ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. 1994 Nr 24 poz. 83). W ust. 1 wskazano, iż osoba popełniająca ów czyn podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3.

Czy zatem nie można inspirować się innymi twórcami? Można, jak najbardziej! Czynią tak chociażby muzycy. Dobrym przykładem może być utwór Am I Evil? zespołu Metallica, który powstał w inspiracji do utworu zespołu Diamond Head. Możemy tu więc mówić o utworze inspirowanym, czyli:

(…) jak nazwa sama wskazuje, powstał w wyniku inspiracji, impulsu, wywołanego utworem innego artysty. Składniki utworu, z którego zaczerpnięto inspiracje można dostrzec, lecz nie są elementem dominującym.

Takie dzieło jest utworem samoistnym i co najważniejsze, może być tworzone bez zgody, a nawet wbrew woli autora utworu, z którego inspiracja została zaczerpnięta. Jego twórca posiada pełnię osobistych i majątkowych praw autorskich, czyli może rozporządzać nim według własnej woli.” 

Należy jednak pamiętać, że bardzo trudno dostrzec pomiędzy nimi różnicę. Do plagiatu bowiem może dojść nie tylko tam, gdzie jesteś w stanie od razu to zauważyć. Czasem wystarczą do tego… 

…drogie usterki…

…takie jak w grze “Westworld”. Jest to strategia wydana na telefony 21 czerwca 2018 roku przez Warner Bros, nawiązująca do serialu HBO o tym samym tytule. Polegała na zarządzaniu ekonomią oraz grupą pewnych postaci o różnych cecha czy też umiejętnościach. Darmowa gra z wbudowanym systemem mikropłatności miała być swoistą kopalnią złota dla wydawcy jak i Behaviour Interactive. Jednak już w lipcu 2018 roku amerykański wydawca Bethesda zapowiedział podjęcie kroków prawnych wobec twórców gry “Westworld”. Dlaczego? Otóż oskarżono ich o plagiat dzieła “Fallout Shelter” z 2014 roku. Co ciekawe obie z tych gier wykonali ludzie ze studia… Behaviour Interactive!

Podejrzenia budził podobny styl graficzny, model rozgrywki, animacje itp. Koronny dowód odkryto dopiero po zagłębieniu się w niewidocznym na pierwszy rzut oka obszarze gry. Otóż był nim…. kod gry! Jak się bowiem okazało, w obu produkcjach użyto identycznego kodu. Jak to wykryto? Graczy oraz Bethesde zaintrygowały błędy, które były niemal identyczne jak te w “Fallout Shelter”. Tak jak wspominałem Behaviour Interactive brało udział w produkcji obu z ww. tytułów. Ponieważ gra z 2014 roku była w całości finansowana przez wydawcę (Bethesde), jej kod stał się jego własnością. Jak się wkrótce okazało, obie z produkcji działają na tym samym kodzie.

W związku z tymi faktami Bethesda domagała się usunięcia “Westworld” z dystrybucji oraz części zysków. Sprawa szybko znalazła swoje rozwiązanie na drodze prawnej i już w grudniu 2018 przed sądem federalnym doszło do porozumienia między stronami. Na początku nie podano szczegółów choć wiadomym było, że Bethesda zrzeka się swych roszczeń i nie będzie mogła wykorzystywać ich w przyszłości. Szczegóły poznaliśmy 15 stycznia 2019 roku. Otóż “Westworld” został usunięty z App Store oraz Google Play, jednocześnie wstrzymując powiązane z nią mikropłatności. Fanty zakupione przez graczy można było wykorzystać do 16 kwietnia, kiedy to serwery zostały wyłączone i gra przestała działać.

Można więc śmiało wnioskować, iż obie strony wyszły z tej batalii na tarczy. Bethesda pozbyła się dużego rywala, zaś twórcy “Westworld” uniknęli ogromnych kosztów, jakimi zostaliby obarczeni. Skoro wiemy już, że plagiat nie musi być wcale widoczny na pierwszy rzut oka, to czas na danie główne. Tutaj wylewa się on na wasze ekrany wręcz hektolitrami. A zatem moi Drodzy…

poznajmy świat Limbo!

Największą atrakcją dzisiejszej wyprawy jest potwór stworzony przez Majestic Studios, a wydany przez Tri Synergy oraz G2 Games. Gra powstawała przez blisko 12 lat i ostatecznie została wydana na PC w marcu 2008 roku. Za “dzieło” odpowiedzialni są przede wszystkim Steve Bovis, Tim Croucher i Laurence Francis. Była to przygodówka point-and-click (typ gry, w której postać sterowana jest za pomocą wskaźnika) osadzona w ciekawym na pierwszy rzut oka świecie.

Fabuła oparta jest częściowo na autentycznych wydarzeniach z drugiej połowy XIX wieku. Głównym protagonistą został Benjamin Briggs – historyczny kapitan statku Mary Celeste. Okręt ten został dostrzeżony 4 grudnia 1872 roku, jednak na pokładzie nie było ani jednego członka załogi. Do dziś nie udało się wyjaśnić tajemniczego zaginięcia ośmiu osób. Dzieło Majestic Studio ukazuje nam alternatywną wizję losów kapitana po zniknięciu z pokładu. Został on bowiem przeniesiony do tytułowego Limbo. Podczas swojej przygody Benjamin miał rozwiązywać liczne zagadki oraz spotkać wiele niezależnych postaci. Coś jednak poszło nie tak…

Jeszcze w czerwcu 2008 roku gracze na licznych forach zaczęli przerzucać się screenami z gry. Wiele z nich miało na celu wyśmianie tragicznej oprawy graficznej, inne wskazać fatalne modele postaci. Coraz częściej jednak ukazywały się te wskazujące na bezczelny plagiat w wykonaniu Majestic Studio. Twórcy na początku unikali spadającej na nich lawiny krytyki i oskarżeń, jednak wkrótce gra została wycofana ze sprzedaży. Dlaczego? Otóż nie dało się dłużej bronić tezy, iż plagiatu nie da się stwierdzić. Do tej pory powstały twierdzenia, że studio jedynie inspirowało się dokonaniami innych twórców. Czy aby na pewno? Oto najlepszy przykład na rzekomą inspirację:

A oto przed Wami “Sok z żuka” w wersji Limbo!

No i na koniec mój ulubieniec:

Gra bezwstydnie wycinała całe lokalizacje, modele postaci oraz elementy otoczenia z takich tytułów jak:

Unreal Tournament 2003 (Epic),

seria “Piraci z Karaibów”,

seria “Władca Pierścieni”,

film “Sok z Żuka”,

Black & White 2 (Lionhead),

Painkiller (People Can Fly),

Diablo II (Blizzard),

Vampire: The Masquerade – Bloodlines (Troika),

The Elder Scrolls IV: Oblivion (Bethesda)

Seria Silent Hill (Konami),

The Elder Scrolls III: Morrowind (Bethesda),

film “Spawn”,

i wiele innych znanych dzieł. Gorąco odsyłam do bibliografii oraz poniższego linku: https://lotl.fandom.com/wiki/Backgrounds, gdzie znajdziecie więcej przykładów.

Czy możemy tu mówić o dziele inspirowanym? Zgodnie z wcześniej przytoczoną definicją jest to samodzielny twór, w którym zaczerpnięte składniki nie dominują, a co najwyżej są dostrzegalne! Śmiało możemy więc umieszczać “Limbo of the Lost” jako idealny model plagiatu w grach. Paradoksalnie w tych aż nadto widoczny przykładach dominuje… plagiat ukryty. Lokacje, obiekty czy nawet animacje zostały bowiem włączone do “dzieła” Majestic Studio. Co było dalej? 30 lipca 2008 roku Tim Croucher i Laurence Francis ogłosili odejście z Majestic Studios wydając oświadczenie. Wymienili w nim obszary ich pracy oraz zapewnili, że zgodnie z umową wszystkie przesłane materiały miały być oryginalne. Jak pokazała rzeczywistość nie były. Gra szybko została wycofana ze sklepowych półek. Uchroniło to studio oraz twórców przed dalszymi procesami i roszczeniami ze strony podmiotów, których dobra zostały naruszone. Doszło też do licznych ugód, jednak treść większości z nich nigdy nie została podana do wiadomości publicznej. Nie można jednak odmówić grze jednego sukcesu. Otóż w 2010 roku serwis UGO umieścił grę Limbo w rankingu „The 11 Weirdest Game Endings”. Brawo! Jeżeli są rzeczy, które nie śniły się filozofom, to zakończenie tej gry jest jedną z nich! Z resztą zobaczcie sami: https://www.youtube.com/watch?v=URcvdDtnM_0

Skoro przetrwaliśmy danie główne to pora…

…na deser!

Fortnite to prawdziwy fenomen społeczny. Mówimy tu o grze, dla której własną pracę przerywali tacy ludzie jak Neymar, Mesut Özil czy Drake. Według danych w marcu 2019 roku tytuł przyciągał blisko 125 milionów graczy! Dla porównania to niemal tyle, ile liczy sobie populacja Meksyku czy Japonii! Społeczność graczy Fortnite plasowałaby się na 11 miejscu w rankingu najludniejszych państw świata. Ten król battle royale (“tryb rozgrywki wieloosobowej w komputerowych grach akcji, w którym co najmniej kilku, a często kilkudziesięciu lub kilkuset graczy walczy (pojedynczo lub w niewielkich drużynach) pomiędzy sobą aż do momentu, gdy pozostanie jedna żywa postać albo drużyna”) jest obecnie jedną z najpopularniejszych gier na świecie. Aha, zapomniałbym – dzięki Fortnite wydawca Epic Games zarobił w 2018 roku 3 MILIARDY DOLARÓW. Dla porównania – tyle samo zarobił w 2017 Amazon, a mniej od Epic zarobili tacy giganci jak Starbucks czy American Express…

Ale czy to imperium mogło zostać zbudowane na plagiacie? Według Bluehoel (twórcy PUBG) tak! Największy konkurent na rynku oskarża Fortnite o plagiat na gruncie gameplayu, interfejsu oraz struktury rozgrywki. W czym tkwi haczyk? Otóż ani Fortnite ani PUBG… nie są pierwszymi grami battle royale! Co więcej oba tytuły zbyt znacząco różnią się od siebie, aby jednoznacznie wskazać ewentualny obszar plagiatu. Ponadto są to najwięksi konkurenci na rynku battle royal. Sprawa nie należała do łatwych, więc miała znaleźć swoje rozstrzygnięcie w sądzie.

W maju 2018 roku PUBG Corp., firma z siedzibą w Korei Południowej, pozwała amerykańskie Epic Games. Wkrótce ogłoszono, iż pozew został złożony już w styczniu tego roku w Seulu przeciwko Epic Games Korea (koreański oddział Epic). Jednak już w lipcu 2018j pozew został wycofany. Jak donosi serwis Bloomberg:

PUBG i jego kancelaria prawna potwierdziły tę decyzję, ale nie wyjaśniły, dlaczego tak się stało ani czy udało się osiągnąć porozumienie. Przedstawiciele Epic Games w Korei także nie wystosowali komentarza.

Co spowodowało podjęcie tej decyzji? Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o sieć powiązań. Otóż obie marki współpracują z Tencent, czyli międzynarodową korporacją technologiczną i inwestycyjno-holdingową. Dodatkowo gry działają na tym samym silniku, jakim jest Unreal Engine 4, co mogło mieć wpływ na chociażby podobieństwa w wyglądzie. Kto zatem wyszedł na tym z tarczą? Zdecydowanie gra ze studia Epic Games. Pozew zwiększył i tak duży rozgłos, a umieszczenie gry na wszystkich platformach pozwoliło na wygranie z PUBG. Czy Fortnite rzeczywiście był plagiatem? Tego niestety nie dowiemy się już nigdy.

Zatem jakie wnioski może wysnuć po lekturze niniejszego tekstu? Po pierwsze – istnieje cienka granica pomiędzy plagiatem, a inspiracją, którą niezwykle łatwo można przekroczyć. Po drugie w dobie internetu coraz ciężej ukryć taki czyn. Po trzecie opinia publiczna, a zwłaszcza ta zgromadzona w sieci nie zapomina o takich potworkach jak Limbo. Po czwarte – pieniądze szczęścia nie dają, ale pomagają w rozwiązywaniu sporów. Na sam koniec należy pamiętać o jednym – z szacunku do samego siebie i czyjejś pracy, nie próbujmy dokonywać plagiatu. Inspirujmy się, wskazujmy prawdziwych twórców, cytujmy ich, ale nie uciekajmy się do tanich sztuczek. Należy pamiętać, że kradnąc owoce czyjejś pracy, możemy ponieść tego konsekwencjw. W najlepszym przypadku odczuje to tylko nasz portfel, w najgorszym – nasza wolność.

Jeszcze raz zapraszam do pierwszej części! 🙂

Źródła:

https://en.wikipedia.org/wiki/Limbo_of_the_Lost

https://www.gry-online.pl/gry/limbo-of-the-lost/za1ed0

https://lotl.fandom.com/wiki/Controversy

https://web.archive.org/web/20120604074251/http://gameplasma.com/news/index/view/id/621

https://pclab.pl/news33047.html

https://polter.pl/Afera-Limbo-of-the-Lost-b5335,

https://lexplay.pl/artykul/prawo_autorskie/pojecie_i_rodzaje_plagiatu

http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU19940240083/U/D19940083Lj.pdf

https://www.legalnakultura.pl/pl/strefa-edukacji/strefa-dla-uczniow/warto-wiedziec/plagiat/utwor

https://www.legalnakultura.pl/pl/prawo-w-kulturze/b-przewodnik-b-po-prawie-autorskim/plagiat

https://www.rp.pl/Prawo-autorskie/302289997-Plagiat-ukryty-a-wzorowanie-sie-na-cudzej-tworczosci.html

https://pl.wikipedia.org/wiki/Wska%C5%BC_i_kliknij

https://pl.wikipedia.org/wiki/Mary_Celeste

https://www.gry-online.pl/newsroom/bethesda-pozywa-tworcow-westworld-za-kradziez-kodu-fallout-shelte/zd1ad6a

https://www.theverge.com/2019/1/4/18168151/westworld-game-lawsuit-warner-bros-interactive-bethesda-fallout-shelter

https://www.theverge.com/2018/6/22/17493282/bethesda-suing-warner-bros-fallout-shelter-westworld-mobile

https://www.chip.pl/2019/01/koniec-gry-westworld-z-powodu-procesu-bethesdy-i-behaviour/

https://hitek.fr/actualite/cas-plagiats-jeux-video_10217

http://meristation.as.com/zonaforo/topic/2221672/page-5

https://www.gry-online.pl/newsroom/limbo-of-the-lost-jeden-wielki-plagiat/z6a1ca

http://www.ugo.com/games/limbo-of-the-lost.html

https://www.theverge.com/2018/6/12/17456814/fortnite-battle-royale-epic-games-125-million-players-first-year-e3-2018

https://pl.wikipedia.org/wiki/Lista_pa%C5%84stw_%C5%9Bwiata_wed%C5%82ug_liczby_ludno%C5%9Bci

https://pl.wikipedia.org/wiki/Battle_royale_(gry_komputerowe)

https://forsal.pl/artykuly/1041619,gra-fortnite-w-2018-r-zarobila-3-mld-dolarow-to-tyle-co-zysk-amazona.html

https://www.komputerswiat.pl/gamezilla/artykuly/skad-sie-wzielo-battle-royale-czyli-o-tym-ze-pubg-wcale-nie-bylo-pierwsze/x5zzwkw

https://www.cdaction.pl/news-53972/pubg-corp-wycofuje-pozew-przeciwko-tworcom-fortnitea.html

https://www.bloomberg.com/news/articles/2018-06-27/pubg-drops-lawsuit-against-creators-of-gaming-phenom-fortnite

https://pl.wikipedia.org/wiki/Tencent

https://esportmania.pl/fortnite/gwiazdy-muzyki-i-sportu-pokochaly-te-gre/60cxlxk

Janusz Barta, Ryszard Markiewicz, Prawo autorskie i Prawa pokrewne, Wolters Kluwer Polska Sp. z o.o., 2019, ISBN 978-83-8160-482-6